Prace przy farmie wiatrowej Revolution Wind zostały wznowione po decyzji sędziego federalnego Royce’a Lambertha z Sądu Okręgowego USA dla Dystryktu Kolumbii. Orzeczenie dotyczyło wstępnego zakazu wydanego przez Departament Spraw Wewnętrznych Stanów Zjednoczonych tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Zdaniem sądu decyzja administracyjna nie spełniała wymogów prawa federalnego i została uznana za pozbawioną wystarczającego uzasadnienia.
Sędzia wskazał, że powoływanie się na bliżej nieokreślone względy bezpieczeństwa narodowego nie stanowiło wystarczającej podstawy do wstrzymania inwestycji o strategicznym znaczeniu energetycznym.
Revolution Wind jest zaawansowana w około 87 procentach. Inwestycja ma dostarczać energię elektryczną dla około 350 tysięcy gospodarstw domowych w stanach Connecticut oraz Rhode Island. Wszystkie fundamenty morskie zostały już wykonane, a zdecydowana większość turbin wiatrowych została zamontowana przed wprowadzeniem grudniowego zakazu.
Za realizację odpowiada spółka Revolution Wind LLC, rozwijana w formule joint venture przez duńską grupę Ørsted oraz Skyborn Renewables, z równymi udziałami kapitałowymi.
To nie pierwszy przypadek ingerencji administracyjnej w realizację tego projektu. Już latem ubiegłego roku Departament Spraw Wewnętrznych próbował wstrzymać prace, jednak także wtedy deweloperzy skutecznie uzyskali ochronę sądową, umożliwiając kontynuację robót.
Aktualne orzeczenie pozwala na prowadzenie dalszych działań budowlanych do czasu rozstrzygnięcia sporów prawnych dotyczących zarówno sierpniowych, jak i grudniowych decyzji urzędowych.
W toku postępowania sądowego podnoszono, że inwestycja uzyskała komplet pozwoleń federalnych i stanowych już w 2023 roku. Proces przygotowawczy trwał blisko dziewięć lat i obejmował konsultacje z instytucjami odpowiedzialnymi za infrastrukturę wojskową oraz bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej.
Zdaniem sądu nowe, niejawne raporty, na które powoływała się administracja, nie zostały w wystarczającym stopniu powiązane z realnym zagrożeniem, które uzasadniałoby wstrzymanie niemal ukończonego przedsięwzięcia.
Grudniowa decyzja Departamentu Spraw Wewnętrznych objęła łącznie pięć dużych morskich projektów wiatrowych realizowanych u wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Oprócz Revolution Wind były to inwestycje prowadzone przez Ørsted, Equinor, Dominion Energy oraz konsorcja międzynarodowe.
Część inwestorów już skierowała sprawy do tego samego sądu federalnego, domagając się uchylenia decyzji administracyjnych. Kolejne wnioski o zabezpieczenie sądowe są obecnie procedowane.
Revolution Wind jest jednym z kluczowych elementów transformacji energetycznej północno-wschodnich stanów USA. Po uruchomieniu ma zasilać regionalne sieci energetyczne w ramach długoterminowych kontraktów z lokalnymi operatorami.