Decyzję ogłosił premier Etiopii Abiy Ahmed, podkreślając skalę i znaczenie inwestycji dla państwa oraz regionu. Lokalizacja została wybrana na obszarze położonym na wysokości 1910 metrów nad poziomem morza, co ma znaczenie operacyjne dla ruchu dalekodystansowego.

Pierwszy etap realizacji przewidziano do zakończenia w 2030 roku. Po jego uruchomieniu lotnisko ma obsługiwać do 60 milionów pasażerów rocznie. Według danych Ethiopian Airlines Group koszt tej fazy oszacowano na 12,5 miliarda dolarów. Wcześniejsze analizy African Development Bank wskazywały niższą kwotę, rzędu 10 miliardów dolarów, a bank zadeklarował wsparcie finansowe i doradcze w 2025 roku.

Za koncepcję architektoniczną odpowiada międzynarodowy zespół projektowy, w skład którego wchodzą Zaha Hadid Architects oraz Pascall+Watson Architects. Projekt ma obejmować zarówno terminale pasażerskie, jak i infrastrukturę techniczną dostosowaną do dalszej rozbudowy.

Po pełnym ukończeniu kompleks będzie w stanie obsłużyć do 110 milionów podróżnych rocznie oraz 3,73 miliona ton ładunków. Plan zakłada budowę czterech pasów startowych oraz płyty postojowej mieszczącej 270 samolotów. Około 80 procent pasażerów ma korzystać z lotniska jako węzła przesiadkowego.

W ramach inwestycji przewidziano także zaplecze dla podróżnych, w tym hotel z 350 pokojami. Kluczowym elementem będzie infrastruktura dojazdowa, obejmująca 38-kilometrową linię kolei dużych prędkości oraz wielopasmową trasę drogową łączącą port z Addis Abeba.

Nowe lotnisko ma odciążyć obecny główny port stolicy, czyli Międzynarodowe lotnisko Bole, otwarte w 1962 roku i rozbudowane w 2018 roku. Jego roczna przepustowość wynosi około 22 milionów pasażerów i przy prognozowanym, sześcioprocentowym wzroście ruchu turystycznego zbliża się do granic możliwości operacyjnych. Planowany obiekt w Bishoftu ma być czterokrotnie większy pod względem skali obsługi.