Spór o nową ambasadę Chin trwa od lat. Zapadł ważny wyrok sądu

Wieloletni spór dotyczący budowy nowej ambasady Chin w pobliżu Tower of London zbliża się do kolejnego finału. Sąd oddalił skargę mieszkańców, utrzymując w mocy decyzję umożliwiającą realizację inwestycji autorstwa pracowni Davida Chipperfielda.
David Chipperfield Architects

Sąd Najwyższy oddalił skargę dotyczącą planowanej budowy nowej ambasady Chin na terenie Royal Mint Court w Londynie. Wyrok utrzymuje w mocy decyzję rządu z początku 2026 roku, która zatwierdziła realizację inwestycji przygotowanej przez pracownię Davida Chipperfielda.

Orzeczenie zapadło po rozprawie przeprowadzonej na początku miesiąca. Sędzia Lieven odrzuciła wszystkie zarzuty przedstawione przez Stowarzyszenie Mieszkańców Royal Mint Court, reprezentujące osoby mieszkające w około stu lokalach znajdujących się na terenie należącym do chińskiego rządu. Organizacja zapowiedziała już skierowanie sprawy do Sądu Apelacyjnego.

Historia przedsięwzięcia sięga 2018 roku, kiedy Chiny kupiły teren dawnej Mennicy Królewskiej za 255 mln funtów. Wniosek o pozwolenie na realizację inwestycji złożono w 2021 roku, jednak rok później został odrzucony przez władze dzielnicy Tower Hamlets. Projekt ponownie trafił do procedury administracyjnej w 2024 roku, a po publicznym dochodzeniu został ostatecznie zatwierdzony przez brytyjski rząd w styczniu 2026 roku.

Plan zakłada powstanie kompleksu ambasady o powierzchni około 20 tys. mkw., który ma być największą placówką dyplomatyczną Chin w Europie. Projekt przewiduje modernizację zabytkowego budynku Johnson Smirke Building, gdzie znajdą się reprezentacyjne sale oraz biura ambasady. Odnowiony zostanie również historyczny Seamen’s Registry, a część zabudowy z lat osiemdziesiątych przejdzie przebudowę. Budynek Murray House zostanie rozebrany, a w jego miejscu powstanie nowe centrum kultury.

Najwięcej kontrowersji wzbudzała lokalizacja inwestycji. Przeciwnicy wskazywali na bliskość strategicznej infrastruktury telekomunikacyjnej obsługującej londyńskie City oraz planowane podziemne pomieszczenia, które według nich mogły stwarzać ryzyko dla bezpieczeństwa. Zastrzeżenia dotyczyły również organizacji protestów przed ambasadą i możliwości zapewnienia odpowiednich warunków dla demonstrantów.

Sąd nie podzielił tych argumentów. W uzasadnieniu wskazano, że skarżący nie przedstawili wystarczających dowodów potwierdzających naruszenie ich praw ani zagrożenia wynikającego z realizacji inwestycji. Odrzucono również zarzut dotyczący immunitetu dyplomatycznego oraz twierdzenia, że dokumentacja planistyczna niewystarczająco opisuje część pomieszczeń projektowanego kompleksu.

Do wyroku dołączono opinię Lorda Sędziego Dingemansa, który podkreślił, że zadaniem sądu było wyłącznie zbadanie legalności decyzji administracyjnej, a nie ponowna ocena zasadności samego projektu. Mimo utrzymania zgody na realizację inwestycji spór nie został definitywnie zakończony, ponieważ mieszkańcy zapowiadają dalszą walkę przed Sądem Apelacyjnym.

Add a comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *